1. Obroża z Dogsee; jestem zakochana w tym wzorze. Firma jest nowa na rynku, ma dostępne 3 wzory, ale powiem szczerze, że miałam problem , który wybrać, bo wszystkie są prześliczne. Scoob dostał ją na święta. Obróżka kosztowała 36 zł.
2. Worko-plecak z Dogsee; ten sam wzór co obroża, bo kto by nie chciał pasować do swojego psa?!
Bardzo mocny, mimo moich obaw. Uwielbiam worko-plecaki,a ten jest moim ulubionym. Mikołaj przyniósł go pod choinkę, ale szepnął, że kosztował 45 zł.
3. Pas do dogtrekkingu od Sali.pl; zwlekałam z tym zakupem od dawna. W końcu zdarzyła się okazja i pod choinką znalazłam to różowe cudo. Już nie mogę doczekać się wiosny i treningów.
Cena pasa to 95 zł.
4. Smycz z amortyzatorem od Sali.pl; żeby mi i psu bezpiecznie i wygodnie się biegało niezbędny był amortyzator. Jestem naprawdę zadowolona jakością produktów od Sali.pl. Smycz kosztowała 33 zł.
5. Kaganiec Baskerville; czaiłam się na niego od dawna, w końcu postanowiłam go kupić. Lekki i co najważniejsze fizjologiczny. Do komunikacji miejskiej idealny. Na zooplusie kosztował 39.80 zł.
6. Piłka z TPR; w miarę miękka, piszcząca i odbija się. Niestety pies jeszcze się nią dobrze nie bawił, a piszczałka już wysiada. Cena to 7.80 zł, kupiona na zooplusie.
7. Gumowe, świecące frisbee; ładowne na USB. Mam taki niecny plan, aby odciąć to świecące pudełko i wtedy to będzie tzw gumiaczek do przeciągania się. Frisbee kosztowało ok 20 zł w Lidlu.
8. Chuckit Max Glow; mięciutka, świetnie się odbija no i fajnie świeci w ciemności bez używania kabli i diod jak dysk wyżej. Cena to 22.80 zł.
9. Dysk sensoryczny; w końcu zaczniemy ćwiczyć fitpaws, bo pan spaniel nie do końca wie, że ma dwie tylne łapy. Dysk kosztował 25 zł w Biedronce.
Oczywiście, nie uwzględniłam tutaj jedzenia.
Pozdrawiamy!
J&S
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz