Każdy kto słyszy, że zamykam psa w klatce patrzy się na mnie jak na barbarzyńcę, zwyrodnialca czy człowieka bez serca totalnie nie wiedząc do czego to genialne urządzenie służy.
Do czego służy klatka?
Klatka jest dla psa przede wszystkim bezpiecznym azylem, norką gdzie pies może się odciąć od świata i spać w spokoju. Dla właścicieli bardzo energicznych psów jest zbawieniem. Również dla właścicieli szczeniaków, którzy mogą z czystym sumieniem wyjść do pracy nie martwiąc się czy szczeniak w domu żyje, czy nie spalił się zżerając kable, czy zastaną wszystko w jak najlepszym porządku po przyjściu i śpiącego papika w klatce czy mieszkanie jak po wybuchu bomby atomowej.
Właściciele psich sportowców; wyobrażacie sobie zawody, wyjazdy bez klatki? Scoob nie jest sportowym psem, ale osobiście nie wyobrażam sobie wyjazdu bez transportera. Pamiętam wyjazdy bez transportera/klatki. To była walka. Scooby nie mógł się uspokoić, był tak podekscytowany, że skakał po całym samochodzie i piszczał, na dodatek Sco ma chorobę lokomocyjną, gdy się ekscytował to wymiotował.W transporterze całą podróż prześpi, choroba lokomocyjna się uspokaja.
Pewnie każdy myśli, że gdy zamykam psa w kennel klatce jest tam cały dzień, nie wychodzi z niej, męczy się małą przestrzenią.
Otóż Sco jest zamykany w klatce tylko pod naszą nieobecność w domu lub gdy przychodzą goście, w nocy ma ją otwartą, chodź i tak w niej śpi. Skoro pies śpi w klatce nawet gdy jest otwarta to ją lubi i nie męczy go mała przestrzeń. Pamiętajcie, wszystko z UMIAREM. Niemożna psa trzymać w klatce cały dzień, bo się zniechęci i będzie to tylko dla niego kara.
Oczywiście trzeba psa odpowiednio oswoić, przyzwyczaić do klatki. Na pewno wykluczone jest wpychanie psa na siłę czy zamykanie od razu po zakupie klatki. Scoob 10 min po rozłożeniu klatki już w niej leżał, ale dopiero 2 miesiące później można było go w niej zamknąć.
Mam nadzieję, że tym co nie wiedzieli do końca z czym to się je, objaśniłam sytuację. Nie taki diabeł straszny jak go malują. 😉
PS. Scoob na zdjęciu leży w kletce bez posłania, bo zdjęcia z lata, a legowisko wypychał na zewnątrz, bo mu gorąco było. 😉
Pozdrawiamy
J&S

Super post <3
OdpowiedzUsuńDziękuje <3
Usuńnie wyobrażam sobie życia bez klatki :)
OdpowiedzUsuńJa już też nie :-D
Usuń